środa, 20 lipca 2016

Recenzja książki "Alicja w Krainie Zombie"

Autor: Gena Showalter
Seria: Kroniki Białego Królika - tom 1
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania:25 września 2013
Liczba stron: 512

"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"

Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze.

 Opis opisu:
Pierwszą rzeczą którą chciałam poruszyć jest...opis. Zazwyczaj się do niego nie przyczepiam ale tutaj mam bardzo mocne wrażenie że jest źle napisany. Podnosi emocje i wprowadza nastrój... ale zdaje mi się że podczas czytania tej książki czułam coś innego...
Tak jakbym czytała opis i czuła np. szczęście a podczas książki smutek - nie umiem skojarzyć tych dwóch rzeczy. 

Moje uczucia: 
Książka ogólnie jest z tych które wciągają na parę godzin... i tak prawdę mówiąc sięgnęłam po nią bo miałam przed oczami Alicję w Krainie Czarów - motyw który kocham ponad życie... ale..
właśnie ale, książka moim zdaniem jest genialna tylko dlatego - że lubię sceny cute couple - na co dzień może i nie ale książki z elementami miłosnymi lubię.
Jednak jeśli ktoś spodziewa się 500 stron nawalanki z zombie to trochę się zawiedzie.
Na pierwszym miejscu tutaj stoi życie Alicji, potem romans i tajemnica i dopiero potem zombie. 

Bohaterowie:
Wolałabym się nie rozpisywać zbytnio w tej rubryce bo mogłabym bardzo zaspoilerować a tego nie lubię.
Powiem jedno - uwielbiam autorkę za to że mamy podobne upodobania co to wyglądu postaci i zachowania - głównie męskich. Grupa Cole'a moim zdaniem idealnie się wpasowała w ta historię ale csii... ja nic nie mówię o żadnej grupie!

Historia: 
Tak jak wspomniałam miałam odruch Alicji - jeśli coś jest związane chociaż tytułem z Alicją, biere.
Ale trafiłam na świetną książkę którą mam nadzieję kontynuować, jednak no.. sama w sumie trochę żałuję że autorka nie przeciągnęła wątku miłosnego tylko był tak dany żeby zadowolić dziewczyny które po prostu są wkręcone w romansy... co jest minusem ale i plusem bo robi tę książkę bardziej uniwersalną (i lepiej sprzedajną - komercja wszędzie)

MOJA OCENA: 8/10 + The best books

3 komentarze:

  1. Mam takie same odczucia jeśli chodzi o Alicje:) Czytałaś już wszystkie 4 części czy tylko pierwszą? Jak mnie tu dawno nie było a ile ty zdziałałaś :)Niestety tylko ja mam dar do gubienia linków :D Pozdrawiam i do zobaczenia, Olcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie drugiej - na pewno będę kontynuować tą serię na bieżąco na blogu :) Wolę nie czytać czegoś na zapas bo często po np. miesiącu zapomina się o samym klimacie książki
      Haha aż tyle tego nie jest... nie tylko ty - też często tak mam - dlatego kocham opcję obserwacji blogów <3 i wszystko poukładane XD

      Usuń
  2. Dokładnie :) i w przypadku książki i opcji obserwacji :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń