niedziela, 20 listopada 2016

Wywiad z Alpherą - autorką bloga "Puszek ptasiego mleczka"

Ciuch ciuch wróciłam do was z odległej krainy smutków i rozpaczy ciapągiem z nowym wywiadem!
Po więcej informcji na temat moich ciągłych nieobecności możecie pójść na mojego drugiego bloga *gdzie za chwilkę będzie post *<klik>
Tak, postanowiłam go przywrócić do życia a co ważne i ważniejsze wyjaśnić wszystko wszystkim. 

Bez zbędnego przedłużania przychodzę do was z wywiadem z małą perełką - Alpherą! *o mój boże dobrze to odmieniłam?*
Alphs to wielbicielka kotów, trampek, książek szpilek i zakolanówek oraz właścicielka bloga Puszek ptasiego mleczka
Zapraszam do odwiedzenia bloga i dowiedzenia się czegoś więcej poprzez wywiad! 

Czy masz jakieś blogi, które są twoją inspiracją - zarówno w pisaniu jak i np. w zmianach w wyglądzie.
Tak. Wzoruję się. Gdybym miała teraz wymienić jak wielu blogerów (i vlogerów zresztą również) mnie motywuje, to nie starczyłoby mi miejsca. Najśmieszniejsze jest, że najczęściej są to ludzie, którzy nie pragną medialnego szumu wokół siebie. Może to dlatego, że od twórcy wymagam jednak kontaktu z odbiorcami - przez komentarze na przykład - który jest uniemożliwiony gdy komentarzy jest więcej niż 50. Moje zakładki są pełne materiałów, które przeczytałam, lub dopiero chcę przeczytać. Jeśli chodzi o wygląd, to nie inspiruję się wprost od kogoś. Lubię oglądać Vroobelka, czytać Humanistkę na obcasach. Po dawkę absurdu zaglądam do Maryboo i Beige. Jest też całe mnóstwo blogów, które czynnie obserwuję, które dają mi mnóstwo radości z czytania i przyglądania się, jak ewoluują i zmieniają się wraz z ich twórcami.

Czym aktualnie się zajmujesz? *uczysz się, pracujesz, rozwijasz hobby etc* i czy masz jeszcze czas na bloga przez te zajęcia?
Aktualnie tylko studiuję filologię włoską ale bardzo pragnę zacząć w najbliższym czasie także jakiś kurs rosyjskiego - nic się nie zmieniło i nadal najbardziej lubię te dwa języki i to ich znajomość wiele dla mnie znaczy. Wieczorami lub podczas nudnych wykładów siedzę na Interpals i prowadzę ciekawe konwersacje z różnymi ludźmi - dzięki temu ćwiczę angielski. Czas na bloga zawsze się znajdzie. Z tematami nieco trudniej, bo mam małego życiowego doła, ale staram się emanować dobrą energią.
Pracuję również nad opowiadaniami na zadany temat w wyzwaniu Write & Read. Najpierw myślałam, że totalnie nie mam na to czasu, ale chyba jednak znalazłam go trochę, co dowodzi tego, że można go znaleźć, gdy się bardzo chce. ;)
Masz w planach otwarcie nowego bloga? Nowej domeny?
Nie, aktualnie prowadzę dwa i nie interesuje mnie powiększanie tej liczby.

Czy miałaś przed aktualnym blogiem jakieś starsze "zamienniki", które juz dawno albo są usunięte, albo stoją na domenie prywatnej, żeby nikt nie mógł zobaczyć tych "nie zawsze udanych" początków?
Tak, zamienniki były. Przed Puszkiem zwykle pisałam mnóstwo fanfiction oraz prozy własnej. Próbki możecie poszukać u mnie na profilu. Ale nigdy nie odnosiłam w tej domenie wielkich sukcesów. Obserwatorzy to była jakaś mała grupka i w końcu zaczynało mi się nudzić, kiedy komentarz mówił "hej świetne opowiadanie kiedy next". Mam jednego bloga na domenie prywatnej, ale to dlatego że z czasem stał się on moim dziennikiem tworzącej się na moicj oczach niesamowitej historii. Pojawiła się myśl, że to byłoby świetne na książkę i dlatego zrezygnowałam z opublikowania tego w sieci.
  I przy temacie początków - jakie były twoje? Martwiłaś się że np. nie bedziesz mieć pomysłów, lub inni nie będą chcieli tego czytać?
Tak jest, wszystkie te lęki dotyczyły również mnie. Bałam się że to będzie kolejny blog, który właściwie umrze już za życia (jest obecnie na dobrej drodze, bo jak patrzę na swoje tygodniowe wyświetlenia to jest jak obserwowanie EKG martwego). Na początku nie - na początku nie bałam się niczego. Byłam podekscytowana nowym doświadczeniem i nie obchodziło mnie za bardzo co się stanie. Wszystkie demony pojawiły się później. 
  Masz w planach jakieś poważniejsze zmiany na blogu?
 Ostatnio podinspirowałam się i chyba chcę u siebie wprowadzić grę na dwa-trzy tygodnie. Zobaczymy czy wypali. To raczej nie ma nic wspólnego z większymi zmianami ale lepsze takie niż żadne.
 
  Jak określiłabyś tematykę bloga? I dlaczego akurat piszesz na ten temat?
Oj, ciężko. Chyba nie da się skategoryzować dokładnie, o czym piszę. To jest jak rubryka "różności" w gazecie. Często piszę życiowo, ale chcę poruszać nowe tematy i odkrywać przy okazji własną osobowość. A, no i książki. Dużo książek, choć nie jest to temat przewodni. Nie piszę recenzji, nie mam bookhauli, nie staram się kupować jak najwięcej książek żeby szybko postawić kolorystycznie na półce. Dbam o jakość, a nie ilość.
 Co jest twoim największym lękiem jeśli chodzi o bloga - brak pomysłów, obserwujących..?
 Tak w sumie to rzeczywiście najbardziej boję się że obserwujący zaczną znikać albo pojawiać się będzie coraz mniej komentarzy aż stracę ochotę na prowadzenie czegokolwiek.
 Czy twoi znajomi/rodzina wiedza o tym ze masz bloga?
Nie, rodzice nie wiedzą, reszta rodziny również. Mój chłopak nie wie, moi znajomi. Jedyną bliską mi osobą, która wie jest moja siostra, ale nigdy na niego nie zagląda. Chyba to był mój powód. Nikt z rodziny nie miałby czasu go zobaczyć, więc wspominanie o tym jest bezsensowne.
*Żeby lepiej Cię poznać...* Daj o sobie dwie prawdy i jedno klamstwo
 - Będąc dzieckiem ukradłam z biblioteki książkę, bo nie wiedziałam, na czym polega wypożyczanie. Do dziś stoi ona u mnie na półce.
- Historia mojej miłości bardzo przypomina baśń o Kopciuszku.
- Jednym z zawodów, które najbardziej mi odpowiadają jest sprzątaczka.
Bardzo dziękuję za wywiad, a także również mam wielką nadzieję że jeszcze będę miała okazję współpracować z Alphs
Jeszcze raz przepraszam za nieobecność, zachęcam do przeczytania moich *jaszcze nie napisanych ekhm* wyjaśnień i do zajrzenia na bloga mojego gościa bo warto... więc co sądzicie o wywiadzie? Jak myślicie co jest prawdą? ^^ Czekam na opinie i komentarze!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz