piątek, 7 października 2016

Recenzja książki "Posłuszeństwo"

Autor: William Lavender
Seria: -----
Wydawnictwo: Obedience
Data wydania: 5 października 2011
Liczba stron: 352

"Intrygujący thriller psychologiczny, osadzony w realiach wyższej uczelni. Grupa studentów Uniwersytetu Winchester w Indianie zapisuje się na seminarium z logiki u profesora Williamsa. Kurs ów niczym nie przypomina typowych zajęć czy wykładów uniwersyteckich. Studenci przed końcem semestru, w ciągu sześciu tygodni mają rozwiązać fikcyjną zagadkę kryminalną, muszą odnaleźć pewną dziewczynę, Polly. Jeśli to im się nie uda, dziewczyna zostanie zamordowana. To zadanie ma nauczyć studentów logicznego rozumowania i analizowania rzeczywistości. Profesor Williams, postać tajemnicza i nieco przerażająca, traktuje swoje nietypowe zajęcia bardzo poważnie. Zapowiada, że będzie nadzorował pracę studentów i stopniowo, przy pomocy poczty elektronicznej, dostarczał im wskazówek co do czasu, miejsca, motywów i okoliczności, które mogą im pomóc, ale również wprowadzić w błąd. W grupie na czoło wybija się troje studentów. Nieco opryskliwy, zamknięty w sobie Brian House ukrywa rodzinną tragedię. Pilna i ambitna Mary Butler, dochodząca do siebie po zawodzie miłosnym, za wszelką cenę, kosztem innych zajęć i narażając się na niebezpieczeństwo, stara się rozwiązać zagadkę Polly.

Dennis Flaherty, pełen uwodzicielskiego uroku były chłopak Mary, zdolny i błyskotliwy, również skrywa tajemnicę - związek łączący go z Elizabeth Orman, żoną dziekana. Zauroczenie piękną Elizabeth powoli zamienia się w niezdrową obsesję. Początkowo osobno, potem wspólnie, cała trójka analizuje każdą wskazówkę, starając się oddzielić prawdę od fałszu i gorączkowo poszukując rozwiązania. Praca nad zagadką Polly staje się dla nich obsesją, a granica między fikcją a realnością coraz bardziej się zaciera. Wkrótce z przerażeniem stwierdzają, że sprawa, którą uważali za całkowicie fikcyjną, ma odbicie w rzeczywistości. Dwadzieścia lat wcześniej w podobnych okolicznościach zniknęła młoda dziewczyna, Deanna Ward, a jej morderca być może nadal znajduje się na wolności. Co więcej, Polly okazuje się istnieć naprawdę. Im więcej zyskują informacji, tym bardziej zagadka się komplikuje...

Logiczna zagadka uniwersyteckiego wykładowcy przeradza się w horror!"


Najdłuższy opis jaki chyba tutaj dodałam... ale nie da się inaczej tego skrócić XD
Dzisiejsza recenzja będzie może trochę bardziej.. obiegowa. Bo jak mam streścić szczegółowo kryminał nie zgłębiając się w szczegóły bo będę spoilerować?

Ale przechodząc do konkretów...

Moje uczucia:
Początek książki był... no widać że dogadałabym się z autorem. Ponieważ ja zawsze mam duży problem - i pisząc i czytając z początkiem. Książka może być niezwykła a historia wciągająca, ale monotonnie zrobiony początek może kompletnie zniechęcić - a najczęściej to właśnie w tedy należy przekazać jak najwięcej informacji poprzez opisy - co odejmuje dynamiczności książce.
a dlaczego dogadałabym się z Williamem? Bo od razu starał się przejść do konkretów - pomimo tego że kryminały potrzebują dużo opisów starał sie jakoś uniknąć monotonności.. co nie powiem - nie zawsze wychodziło, ale jakoś dało się przebrnąć.

Zagadka:
Kocham to, że nie spotkałam nigdzie indziej takiej historii. Tak jak 90% kryminałów to morderstwo-detektyw-rozwiązanie tak ta historia różni się... samą budową - że nic nie dzieje się w czasie teraźniejszym. Polly nie została porwana dzień czy dwa temu, nie została zamordowana przed chwilą. To już się działo i nawet nikt nie do końca wie czy w ogóle się wydarzyło.

Zakończenie:
Jak mówiłam, staram się głównie trzymać opisu uczuć i budowy książki bo boję się spoileru - co niestety zdarza mi sie dość często :")
Więc w zakończeniu powiem tylko że zasługuje ono na dużego plusa - było bardzo przemyślane, i po prostu dobre. Co nie wyklucza faktu że każdy z was może spróbować zgadnąć zakończenie samemu - bo czy nie o to chodzi w kryminałach? Mi się udało - a wy? zgadliście kiedyś jakiś kryminał?

MOJA OCENA: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz